sobota, 30 czerwca 2012

Znamy grupowych rywali

Wczoraj odbyło się losowanie grup Ligi Mistrzyń oraz Ligi Mistrzów. Muszynianka trafiła do grupy F wraz z takimi zespołami jak Dynamo Moskwa, Crvena Zvezda Belgrad czy Lokomotiv Baku. Dynamo oraz Belgrad są już znane klubowi z Muszyny. Klub grał z tymi zespołami w poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń.

Dynamo pokonaliśmy na wyjeździe 3:2, a u siebie ulegliśmy 1:3. Z Serbkami wygraliśmy 3:0 i 3:1. O trzecim rywalu z Azerbejdżanu wiemy niewiele. Teoretycznie może się wydawać najsłabszy, jednak nie wolno go lekceważyć - komentuje trener Bogdan Serwiński.


Serwiński nie jest jednak usatysfakcjonowany wynikiem losowania. Mówil przed nim, że chciałby uniknąć podróży do Rosji czy Azerbejdżanu.  – Ze względów organizacyjnych i finansowych wolimy uniknąć drogich i męczących podróży do Rosji i Azerbejdżanu. Oba kraje są poza Unią Europejską i trzeba mieć wizy, by do nich wjechać.

Patrząc na skład grupy F, niestety, Muszynianka faworytem nie jest. Ale czekamy na miłą niespodziankę dziewczyny! ;-)
Pozostałe Polskie kluby też nie mają łatwo. Atom, który trafił do grupy B, czy Tauron (grupa D) mają również poważnych rywali w swoich grupach. Oczywiście życzę im powodzenia! ;-) Myślę jednak, że największe szanse na wyjście z grupy z trójki Polskich zespołów ma Atom Trefl Sopot.

http://www.facebook.com/ForumSW

czwartek, 14 czerwca 2012

Valentina Serena: na pewno nie będzie nudno.

Valentina Serena, włoska rozgrywająca, która od przyszłego sezonu będzie reprezentowała barwy Banku BPS, udzieliła krótkiego wywiadu gazecie "Przegląd Sportowy". Możemy się z niego dowiedzieć m.in. dlaczego Serena wybrała Polskę i jaką osobą prywatnie jest Włoszka. Zapraszam od lektury ;-)

Dlaczego wybrała pani właśnie Muszyniankę?
Valentina Serena: Już od jakieś czasu myślałam o tym, by nabrać doświadczenia w lidze zagranicznej. Muszynianka jako pierwsza złożyła mi propozycję. Rozmawiałam o klubie z kilkoma osobami, które miały okazję być w Polsce. Dowiedziałam się, że w Muszynie jest świetne środowisko siatkarskie, z ambitnymi działaczami i trenerami, więc z radością przyjęłam tę ofertę.

Miała pani wiele innych propozycji?
Valentina Serena:
Gdyby nie przenosiny do Muszyny, prawdopodobnie zdecydowałabym się na którąś z ofert z mojego kraju i zostałabym we Włoszech, ale miałam wielką ochotę coś zmienić i sprawdzić się w innym otoczeniu.

Co pani wie o klubie i o mieście?
Valentina Serena:

Słyszałam same pozytywne opinie na temat klubu, który regularnie walczy o mistrzostwo Polski. A miasto... podobno jest malutkie. Ale za to spokojnie znajdę czas, żeby odkryć jego uroki.

Nie będzie się pani nudziła?
Valentina Serena:
Nie jestem miłośniczką chaosu panującego w wielkich miastach. Na pewno nie będzie nudno, bo zawsze po prostu można znaleźć sobie coś ciekawego do roboty (śmiech).


W całej dotychczasowej karierze, poza sezonem w lidze tureckiej, występowała pani we Włoszech. Skąd nagła decyzja o wyjeździe z ojczyzny?
Valentina Serena:
Chęć wzbogacenia się o nowe sportowe przeżycia była kluczowa. Wierzę, że występy w Muszyniance to doskonała szansa ku temu.

Jakiego poziomu siatkówki spodziewa się pani w Polsce?
Valentina Serena:

Przyznam, że nie znam aktualnego poziomu polskich rozgrywek. Ale wiele zawodniczek z Włoch wyjeżdża za granicę, również do Polski. Podejrzewam więc, że będzie to poziom zbliżony do ligi włoskiej.

Jaką zawodniczką jest Valentina Serena?
Valentina Serena:

Jestem siatkarką, która przede wszystkim bawi się grą. Mam nadzieję, że to widać.

A poza parkietem? Jak spędza pani wolny czas?
Valentina Serena:
Jestem dość nieśmiałą osobą. Gdy odkładam piłkę, chętnie czytam książki i... objadam się słodyczami (śmiech).